Pajączki naczyniowe to cienkie, rozszerzone naczynia krwionośne widoczne tuż pod skórą. Mogą wyglądać jak pojedyncze czerwone “nitki”, drobna siateczka albo krótkie rozgałęzienia przypominające pajęczynę. Najczęściej pojawiają się na nogach, rzadziej na twarzy. Zwykle nie bolą, ale potrafią wpływać na komfort i samoocenę – szczególnie gdy robi się ich coraz więcej.
Skąd biorą się pajączki naczyniowe?
Powstawanie pajączków naczyniowych najczęściej wiąże się z osłabieniem naczyń i warunkami, które zwiększają ciśnienie w drobnych żyłkach. W praktyce liczy się “suma obciążeń”, a nie jedna przyczyna. Najczęstsze mechanizmy to:
-
Skłonność genetyczna – jeśli w rodzinie występują problemy naczyniowe, zmiany pojawiają się szybciej.
-
Wpływ hormonów – ciąża, okres poporodowy, antykoncepcja hormonalna i menopauza sprzyjają rozszerzaniu naczynek.
-
Długie siedzenie lub stanie – krew wolniej odpływa z nóg, a żyłki pracują pod większym ciśnieniem.
-
Brak ruchu – łydki pełnią rolę “pompy”, a bez pracy mięśni krążenie w nogach wyraźnie słabnie.
-
Ciepło i słońce – wysoka temperatura rozszerza naczynia, co może uwidaczniać pajączki naczyniowe.
-
Nadwaga – zwiększa obciążenie układu żylnego.
-
Urazy i przeciążenia – czasem pajączki pojawiają się w miejscach mikrouszkodzeń lub po długotrwałym ucisku.
Wiele osób zauważa, że pajączki naczyniowe nasilają się sezonowo: latem są bardziej widoczne, a zimą delikatnie bledną. To normalne – naczynia reagują na temperaturę.
Czy pajączki naczyniowe są groźne?
Najczęściej są zmianą łagodną. Problem zaczyna się wtedy, gdy pajączkom towarzyszą inne sygnały: ciężkość nóg, obrzęki kostek, swędzenie skóry, kłucie, pieczenie, nocne skurcze łydek, widoczne żylaki albo pogorszenie samopoczucia po całym dniu. W takim przypadku pajączki naczyniowe mogą być częścią szerszego obrazu zaburzeń krążenia żylnego i warto podejść do tematu diagnostycznie.
Co pomaga w domu: nawyki, które robią różnicę
Nie wszystko da się “cofnąć” bez zabiegu, ale można skutecznie hamować postęp zmian. Dobrze działają:
-
Codzienny ruch (spacer, rower, pływanie) – szczególnie regularna praca łydek.
-
Przerwy w siedzeniu – kilka minut co godzinę, nawet w domu: wspięcia na palce, krążenia stóp, krótki marsz.
-
Unikanie przegrzewania nóg – mniej gorących kąpieli, ostrożnie z sauną.
-
Unoszenie nóg po pracy przez 10–15 minut.
-
Pończochy uciskowe w podróży, w pracy stojącej i przy skłonnościach rodzinnych.
Kremy na “naczynka” mogą wspierać skórę i zmniejszać uczucie ciężkości, ale same w sobie rzadko usuwają pajączki naczyniowe.
Jak usuwa się pajączki naczyniowe?
Jeśli zależy Ci na realnym zmniejszeniu widoczności zmian, najczęściej stosuje się:
Skleroterapię – polega na podaniu preparatu do naczynka, które następnie się zamyka i stopniowo wchłania. To częsta metoda w przypadku nóg.
Laseroterapię / IPL – energia światła działa na naczynko i prowadzi do jego obkurczenia. Często wybierana opcja przy zmianach na twarzy i przy drobnych teleangiektazjach.
W wielu przypadkach najlepsze efekty daje połączenie: usunięcie zmian + profilaktyka, bo pajączki naczyniowe mają tendencję do nawrotów, jeśli przyczyna (np. zastój krwi w nogach) pozostaje.
Kiedy warto zrobić USG Doppler?
Gdy zmian jest dużo, szybko przybywa, albo pojawiają się objawy “ciężkich nóg”, warto rozważyć USG Doppler. To badanie pomaga ocenić, czy pajączki naczyniowe nie są wierzchołkiem problemu, który zaczyna się w większych żyłach.