Pieta achillesowa, czyli wydajność na łebka

Wydajność jest piętą achillesową polskich firm. Według jednych. Inni dowodzą, że jest inaczej. Kto się myli?

Zabawną informację prasową otrzymaliśmy od całkiem niezłego skądinąd serwisu rynekpracy.pl. Redakcja, powołując się na raport przygotowany przez firmę Sedlak&Sedlak zwraca uwagę na niską produktywność pracy w polskich firmach. I nazywa ją ich „piętą achillesową”.

Możecie zapytać – co w tym zabawnego? Jesteśmy wydajni przeciętnie na 54 proc. unijnej średniej, tu się trzeba martwić, a nie uśmiechać.

Niby tak, ale… Ale, jak sama redakcja informuje, jest to

produktywność definiowana jako PKB przypadające na 1 godzinę pracy (…).

Słowem, chodzi o prosty wskaźnik, który pokazuje, jakiej wartości produkty i usługi wytwarzane są przez przeciętnego pracownika w ciągu godziny pracy. Co oczywiście może znaczyć wszystko i nic. Konkretnie?

Wydajność pracy czy coś innego? (źródło: sxc.hu)

Konkretnie chodzi o to, że wskaźnik PKB to skumulowana wartość wszystkich towarów i usług wyrażona w pieniądzu. Przy czym jeśli w kraju A (powiedzmy, Polsce) usługa polegająca na wypucowaniu butów na ulicy będzie kosztowała 2 euro, a w kraju B (powiedzmy, Luksemburgu) za tą samą usługę zapłacimy 4 euro, to PKB kraju B wzrośnie dwa razy więcej niż w kraju A.

Żeby osiągnąć wydajność pracy na poziomie luksemburskiego kolegi, polski pucybut musiałby czyścić obuwie dwa razy szybciej. A więc jego praca byłaby de facto dwa razy bardziej efektywna! Czego jednak w omawianym wskaźniku nie zobaczymy.

Zostawmy pucybutów w spokoju, wrócimy do nich, gdy zostaną milionerami. Zajmijmy się robotnikami w fabrykach Fiata. Otóż ostatnio Wall Street Journal podał informację, że pewna fabryka Fiata zatrudniająca 22 tys. osób produkuje 650 tys. samochodów rocznie. A druga, zatrudniająca 6,1 tys. pracowników produkuje 600 tys. aut rocznie.

W przeliczeniu na jednego robotnika wygląda to tak: fabryka A- 29 aut rocznie, fabryka B – 98 aut rocznie.

Według serwisu rynekpracy.pl wydajność pracy (pięta achillesowa polskich firm) jest we Włoszech dwa razy wyższa niż w Polsce. Znając tę informację, rozwiążcie zagadkę: w którym z tych obu krajów działa fabryka A,a w którym – B?